O mnie

Moje zdjęcie
Alicjoze bo Alicja było zajęte. Dwudziestoletni krojcok, który nie boi się do tego przyznać.

Obserwatorzy

środa, 28 września 2016

Szczęście jakie spotkało mnie na Tinderze

11 komentarzy:

Dziękuję za wszystkie motywujące słowa, dzięki waszym komentarzom i pomocy jednej osoby przemyślałam wszystko i nie zamierzam wracać do przeszłości. Do spotkania niestety nie doszło, na początku byłam zdenerwowana, ponieważ chciałam poruszyć poważny temat jak i za wszystko podziękować, ale widocznie tort i kawa jest ważniejsze od rozmowy z przyjaciółką z którą umawiano się parę dni wcześniej. Przynajmniej wiem już na czym stoję, co na początku zabolało, ale teraz jest o wiele lepiej! Naprawdę, nie zamierzam załamywać się przez osobę, która tylko udowodniła, że ma wszystko gdzieś. Wiadomo, nie życz drugiemu co tobie niemiłe, ale mam nadzieję, że któregoś dnia zrozumie jak postąpiła i tyle mam do powiedzenia w tym temacie. 

Najprawdopodobniej jest to mój ostatni rok w moim rodzinnym mieście. Jeśli dostanę się na studia to zostanę w Polsce, jeśli nie to dam sobie drugą szansę i wybiorę się na jakieś kursy zawodowe, a w międzyczasie znajdę pracę jak i zacznę bardziej podróżować, co prawda nie mam jeszcze towarzysza, ale mam już kogoś, że tak powiem na oku. Planem C będzie wyjazd za granicę, dołączę do kuzyna i siostry, byłam raz w Szkocji i przyznam szczerze, że od tamtego czasu ciągle o niej myślę, chyba nie muszę tłumaczyć w jakim znaczeniu ;) 

***

Skoro wstęp za nami, czas wreszcie na temat przewodni w tej notce. Tinder, aplikacja uznana jako serwis randkowy, gdzie wielu ludzi szuka swojej drugiej połówki, kogoś na jedną noc lub po prostu pragnie kogoś poznać. Sama osobiście mam tam konto, stworzyłam je trzeci raz. Dlaczego? Już opowiadam!

niedziela, 25 września 2016

UWAGA! Można rzucać kamieniami.

10 komentarzy:
Nie tak planowałam prowadzić tego bloga.
Udawałam kogoś innego.
Nie wyszło, to moja wina.
Wiem o tym bardzo dobrze..

Mam ochotę wyjść na ulicę rozpłakać się głośno i wykrzyczeć wszystko co mnie boli, a później zrobić kawę usiąść i rozpłakać się ponownie z mojej głupoty.
Popełniłam, popełnię i popełniać będę wiele błędów. Ktoś mnie poprawi, ktoś to zignoruję, ktoś drwiąco się zaśmieje. Najprawdopodobniej ta notka też będzie kolejnym moim błędem, więc po co ją piszę? Jestem osobą impulsywną, więc uznam to za idealną odpowiedź.

© Agata | WS
x x x x x x x.